niedziela, 1 września 2013

Ćwiczeniowy i dietowy update - wrzesień 2013

Witam Was w pierwszy dzień września! Cieszę się dodając tego posta z kilku powodów. Po pierwsze, udało mi się wypełnić plan sierpniowych ćwiczeń w 100% - wszystkie treningi zaliczone:



Po drugie, widzę pozytywne zmiany w swoim ciele, powoli otrząsam się ze stanu lekkiego zapuszczenia ;) Niedługo zamieszczę jakieś aktualne zdjęcia. 



A po trzecie, sierpień się skończył, a to oznacza, że do mojego urlopu pozostały równo 3 tygodnie. Nie mogę już się doczekać! 

Bardzo przyjemnie korzystało mi się z sierpniowego "kalendarzowego" planu, więc zrobiłam sobie podobną rozpiskę na wrzesień:


Część treningów jest taka sama jak w sierpniu, a jako nowy element wprowadzam drugą część jogi z Jillian oraz „mój zestaw” (podstawowe ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała). Urlop też postaram się spędzić aktywnie, ale treningi na ten czas zaplanuję dopiero w Polsce. 



Jeśli chodzi o dietę to jest dobrze, choć czasem jem na wieczór zbyt dużo węglowodanów, zwłaszcza kiedy wracam do domu zmarnowana po pracy. Muszę koniecznie jeść na kolację więcej takich sałatek jak powyżej – białko, warzywa i zdrowe tłuszcze. Kilka propozycji tego typu sałatek opisywałam tutaj.

To by było na tyle. Jak widać miesiąc zaczyna się pozytywnie i mam nadzieję, że już taki zostanie! Dajcie znać, jak Wasze treningi i dieta:)

25 komentarzy:

  1. Ja planuję wreszcie brać się za siebie, jestem od trzech tygodni na diecie bez pszenicy i spało 2 kg, bez większego wysiłku-chipsów i słodyczy nie oszczędzałam. Teraz jednak mam jakąś większa motywację-skoro udało mi się "rzucić" paluszki, precelki , krakersy to słodycze też mi się uda mam nadzieję:)
    Z ćwiczeń planuję zrobić wrzesień z Mel B i hula-hopem, może jeszcze wykorzystam dobre temperatury i 2-3 razy w tygodniu po godzinie biegania. Planuję zrzucić z 2-3 cm w udach, brzuchy itd. we wrześniu. :)
    No i body wrapping co 2 dni, bo to też działa cuda (w miesiąc, niekoniecznie systematycznych zabiegów: -1 cm w udzie z dietą i aktywnością bez zmian, czyli ogólnie podczas nierobienia nic) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się razem z Tobą :) Jak odstawisz resztę śmieciowego jedzenia to na pewno będą jeszcze większe efekty:)
      Co do pszenicy to ja staram się też ją ograniczać na korzyść innych zbóż: gryki, żyta, jęczmienia - różnorodność jest najważniejsza:)

      Usuń
  2. Gratuluję wywiązania się z planu ;) czuć w Tym poście że masz dzisiaj bardzo dobry humor :)) oby tak cały wrzesień :) u mnie ostatnio trochę spontanicznie i w ćwiczeniach i jedzeniu ale wszystko w dobrym kierunku :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dobrym humorem trafiłaś, to pewnie dlatego, że dziś i jutro mam dzień wolny :) Mam nadzieję, że u Ciebie też pozostanie wszystko ok - najważniejsze, że wszystko zmierza w dobrą stronę:)

      Usuń
    2. Dzisiaj testuję jogę z Julian ;)

      Usuń
  3. Ja na razie porzuciłam treningi siłowe i przyłączyłam się do tego wyzwania --> http://www.bycidealna.pl/2013/08/wyzwanie-brzuch-uda-i-posladki.html :) Jak pozbędę się trochę niechcianego tłuszczyku i wyposażę się w końcu w porządny sprzęt (głównie hantle) to wrócę do siłowych treningów :) A co do diety to mam ciągle problem z warzywami.. bo nie jem ich prawie wcale. Ale staram się to zmienić. A i zaciekawiły mnie te ćwiczenia na kręgosłup możesz napisać o nich coś więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tęsknię za moimi hantlami, brakuje mi ich strasznie :/
      Te ćwiczenia na kręgosłup to takie podstawowe-rehabilitacyjne, bo mam skrzywienie kręgosłupa oraz problemy z lędźwiami i muszę dbać o te strefy. Kocie grzbiety, wznosy tułowia z leżenia na brzuchu itp. Również ćwiczenia rozciągające, np. takie: http://www.youtube.com/watch?v=hxTMei9wtys

      Usuń
  4. Bardzo lubię jogę z Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te treningi bardzo, bardzo wciągają:)

      Usuń
  5. I mi się udzieliło tego dobrego humoru od Ciebie:)

    Widzę że bardzo lubisz Yogę z Jillian:) Rzeczywiście jest taka dobra?:) A Cardio z Melissą to cóż to takiego?:) Bo zaciekawiłaś mnie tym,chyba nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joga z Jillian to mój zdecydowany faworyt ostatnich tygodni. Nie jest to typowa, statyczna joga, ale bardziej dynamiczny trening z elementami jogi.

      A cardio z Melissą opisywałam tutaj:

      http://paryska88.blogspot.co.uk/2013/07/cardio-dnia-dla-chcacych-zrzucic-to-i.html

      Usuń
  6. ta sałatka wygląda pysznie, muszę kilka przepisów wypróbować:) Podziwiam za determinacje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo prosta i szybka, polecam polaną oliwą i octem balsamicznym:)

      Usuń
  7. Za mną ponad miesiąc ćwiczeń i zdrowego odzywiania (z wieloma wpadkami) ale 5kg i 25 cm w obwodach mniej!
    Ostatnio Yoge z Jilian zrobiłam i troszke się zniechęciłam, ale to dlatego,że wczesniej nie oglądnęłam filmiku i gubiłam się w układach :( ale napewno do niej wróce!
    btw. zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, gratuluję sukcesów, jak na miesiąc to bardzo dużo!
      Do tej jogi trzeba się przyzwyczaić, jak to sama Jillian mówi: "it's not about perfect, it's about practice" :)

      Usuń
  8. Ja też wieczorami czasem zjem za dużo węglowodanów. Niestety tak to jest po pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja muszę zacząć trochę ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń
  10. też wieczorem włącza mi się apetyt na węgle.

    miłego urlopu (chociaż umieram z zazdrości bo nie tak dawno dowiedziałam się że ja swojego nie będę mieć - pewnie dostanę jakiś dopiero w listopadzie kiedy pogoda w Polsce i Europie całkiem się spaskudzi;( )

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ja się ostatnio jakoś ogólnie zapuściłam, przybrało mi się już z 3-4 kg ;( Jestem załamana, muszę do ciebie jeszcze częściej zaglądać aby się motywować do działania! ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mam smaka na tą sałatkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zmiany w ciele najlepsze, najbardziej motywujące :)))
    I fajnie, że wszystkie zamierzone treningi- zaliczone!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi ciężko idzie ze zrobieniem zdrowej potrawy, z ćwiczeniami również słabo - 15-20 min (czasami 25) dziennie to nie jest dużo ale najzwyczajniej w świecie mi się nie chce. Może powinnam zapisać się na aerobik? Może wtedy bym się zmotywowała, nie wiem..
    Co do tatuażu - co powiesz post o nim? A nuż ktoś inny również skorzysta :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie sałatki to super sprawa wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic tak nie motywuje jak wykonanie planu w 100% :D Gratulacje i życzę wytrwałości we wrześniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Joga chodzi mi po głowie. Póki co zainwestowałam w karnet na basen :) Gratuluję 100% zrealizowania planu :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...