sobota, 20 grudnia 2014

Aktualne cele treningowe, sylwetkowe i dietetyczne

Jeśli miałabym podsumować mijający rok pod względem fitnessowym, to oceniłabym go bardzo dobrze. Treningi, dieta... W zasadzie to dla mnie rutyna, ale taka przyjemna. Z aktualnej formy też jestem zadowolona, ale wiadomo, zawsze chce się więcej.

Jakie są więc moje fitnessowe cele (i sposoby ich realizacji) na początek nowego roku? Podzieliłam je na kilka kategorii.

Pod względem treningowym:

1. Nadal skupiać się na treningach siłowych. Obecnie przez grudzień robię lekką obwodówkę (z mniejszymi ciężarami i większą ilością powtórzeń), ale już niedługo zaczynam nowy plan siłowy – wkrótce na pewno podzielę się szczegółami. Poza tym 

2. Operować większymi ciężarami – o tak, zdecydowanie czuję potrzebę progresu. Zwłaszcza w podstawowych ćwiczeniach wielostawowych typu przysiad, martwy ciąg itp.



3. Dbać o technikę ćwiczeń i na bieżąco ją monitorować. Ćwicząc samemu obserwacja w lustrze niestety nie zawsze wystarcza, najlepiej regularnie nagrywać wykonywanie ćwiczenia i robić zdjęcia. Zauważyłam, że wtedy zdecydowanie łatwiej wyłapać wszelkie niedociągnięcia i je potem korygować. 

Cele sylwetkowe:
Choć nadal marzę o sześciopaku to wiem, że musiałabym zrzucić jeszcze sporo BF by wydobyć go na światło dzienne. Chciałabym jednak popracować nad tym, by mieć ogólnie bardziej zarysowane mięśnie i cały czas ulepszać ich „jakość”. Nie chciałabym jednak robić typowych cyklów masa-redukcja, bardziej interesuje mnie dłuższa droga pt. build lean :) Poniżej kilka sylwetek, które mnie inspirują:



Cele dietetyczne:
Oczywiście cały czas trzymam się czystej diety (klik – notka o moim sposobie odżywiania). Ostatnio przez jak wiecie byłam na odrobinę ujemnym bilansie (ok. 1800-1900 kcal), teraz wraz z rozpoczęciem nowego planu siłowego chcę zwiększyć kaloryczność do ok. 2000-2100 kcal i obserwować co się będzie działo. Rozkład BTW podobny jak do tej pory.



Produkty w mojej diecie są cały czas te same, choć niedawno zmniejszyłam spożycie nabiału i pszenicy. Na początku był to tylko eksperyment na parę dni, ale muszę Wam powiedzieć, że dzięki temu bardzo polepszyło mi się samopoczucie i wygląd brzucha, dlatego tak już zostawiłam. Z nabiału jadam nadal sery.

Dajcie znać, czy Wy też macie jakieś cele fitnessowe na najbliższe miesiące?

16 komentarzy:

  1. Też marzy mi się taki brzuszek, ale przede mną długaśna droga, a na razie brakuje regularności :) Powodzenia Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaaak cele są :) na cały rok :) trzymać formę ponad normę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ładny sześciopak sylwetki w prawym, górnym rogu!;-))
    Świetny jest. Trzymam za ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mnie też się podoba. Taki akuratny:)

      Usuń
  4. Na razie to chcę wrócić do treningu... Kręgosłup się wysypał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję... Trzymam kciuki za powrót do zdrowia!

      Usuń
  5. laski na zdjęciach mają mega figury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaak :) Codziennie ok. godziny cardio i siłowych. Myślenie i uważanie na to, co i kiedy (w jakich okolicznościach) się je. Ogólnie: samodyscyplina i zastępowanie szkodliwych nawyków właściwszymi.
    Odkąd przerzuciłam się na sery (w niewielkiej ilości) długodojrzewające, bez chemii, kozie lub owcze, o wiele lepiej się czuję. Podobnie jak Ty staram się nie wcinać pszenicy, bo widzę, że po pszenicy chłonęłam wodę jak gąbka :/.
    No i mniej auta, a więcej łażenia oraz zero alkoholu :)
    Dziękuję Ci za to, że pomyślałaś o planie. To mi pomogło sprecyzować swoje cele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, grunt to sprecyzowany plan działania:)
      Ja z tą pszenicą cały czas jeszcze jestem w szoku, jaka potrafi być zdradliwa... Ostatnio po długiej przerwie zjadłam makaron pszenny pełnoziarnisty i brzuch normalnie jak balon. Dlatego teraz staram się naprawdę ograniczać.
      Ja też jestem smakoszem serów... żółte, pleśniowe, solankowe.. Uwielbiam zwłaszcza te owcze:)

      Usuń
  7. Trzymam kciuki za powodzenie planów :)

    U mnie w planach wzmocnienie rąk - miewam dodatkowe zajęcie, które wymaga m.in pary w rękach(i nie tylko)- związane z podnoszeniem, noszeniem, a odstaje pod tym względem od facetów z którymi pracuję

    OdpowiedzUsuń
  8. aleee smakowitości u ciebie na talerzu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. super, że już masz cele na Nowy Rok ;)) ...do Sylwestra w końcu jeszcze parę ładnych dni ;) powodzenia, trzymam kciuki :) ja w Nowym Roku zamierzam zająć się troszkę jogą ;))) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja któryś rok z rzędu nie mam planów noworocznych, bo wszystko, co zawsze chcę zrobić, zaczynam w chwili, gdy o tym pomyślę, nie lubię czekać :D ale oczywiście mam zamiar trzymać formę zarówno w diecie jak i treningach :) jak skończę insanity, to wrócę do siłówki, bo stęskniłam się za moim żelastwem ;) nowa sytuacja zacznie się u mnie pod koniec września, gdy rozpocznę studia w nowym mieście, będę starała sie za wszelką cenę nadal trzymać formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, nie czekam z planami na konkretną datę, choć nie zmienia to faktu, iż realizacja niektórych i tak będzie trwała kilka(naście) miesięcy:)
      Trzymam kciuki za wyjazd na studia i trzymanie tam formy, z pewnością będzie to duże wyzwanie:)

      Usuń
  11. Moim celem jest skończenie treningu Insanity :) Już 3 tydzień! :D
    Powodzenia :) No i Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne cele :) życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku i wiele sił, motywacji w ich realizacji :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...