środa, 18 lutego 2015

Sylwetkowa inspiracja: Jennifer Aniston

Dzisiaj kolejne zdrowe i zadbane ciało pięknej kobiety. Jennifer Aniston zawsze uważałam za bardzo efektowną kobietę, zarówno jeśli chodzi o figurę jak i urodę i styl. Oczywiście na początku była moją ulubienicą jako Rachel z „Przyjaciół”. A później zawsze miło mi się ją oglądało w różnych filmach i na zdjęciach.


Figura Jen jest niezwykle atrakcyjna i jest tak zarówno obecnie, kiedy jest kwitnącą 40-stką, jak i kilkanaście lat temu. Chociaż podobno jeszcze wcześniej była dużo okrąglejsza i zmagała się z wiecznym odchudzaniem, aż za pomocą racjonalnej diety i ćwiczeń udało jej się schudnąć ok. 12 kg i utrzymać nową sylwetkę.

Mnie kiedyś zapadła w pamięć jej figura w filmie „Żona na niby” (swoją drogą fajna komedia, polecam). Tutaj scena z Jen w bikini:



Jak zobaczyłam jej ciało to opadła mi kopara tak samo jak gościom z filmu :)

Jennifer jest bardzo aktywna, ćwiczy około 5 razy w tygodniu. 


Przynajmniej  3 razy wykonuje z trenerem trening składający się głównie z jogi i pilatesu, ale włączający też elementy ćwiczeń z hantlami oraz sztuk walki. Do tego dokłada 40-minutowe cardio, najczęściej w formie interwałów biegowych, spinningu lub na orbitreku.



Dodatkowo często spędza czas na świeżym powietrzu – najczęściej spacerując ze swoimi psami, zdarza jej się też uprawiać sporty wodne.

Jak już wspominałam, Jen jest fanką racjonalnego, zbilansowanego żywienia. Przestrzega diety zwanej w Hollywood „Zone”.


Zasady to po prostu trzymanie się rozkładu makro 30% białko, 40% węgle, 30% tłuszcze, wybieranie węglowodanów o niskim IG, 5 posiłków dziennie, zdrowe i nieprzetworzone produkty. Jako urozmaicenie aktorka pozwala sobie od czasu do czasu  na meksykańskie jedzenie lub makarony.

Figura Jennifer wygląda świetnie zarówno w strojach codziennych - ma fajny, prosty i luźny styl:



A na oficjalnych wyjściach to po prostu petarda:


Lubice Jen? Podoba wam się jej figura? Według mnie prezentuje się rewelacyjnie, a w dodatku ma świetny styl i jest bardzo urodziwą kobietą.

źródła zdjęć: zimbio.com, pinterest, grafika google; kolaże: ja

21 komentarzy:

  1. Całą ciąże oglądałm "Przyjaciół" - zaliczyłam wszystkie sezony po raz kolejny! Uwielbiałam Rachel ;) Jennifer ma figury idealna, ale jak sama piszesz, pracuje nad nią non stop. Po prostu IGŁA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe połączenie różnych metod i typów treningu w jeden: joga+pilates+hantle+sztuki walk. Muszę coś takiego opracować i wypróbować! Fajne. Kiedyś robiłam długie sesje (do 1,5h) złożone z intensywnej rozgrzewki cardio, ćwiczeń pilates + joga ze sprzętem (piłka, roller, kółko) i ćwiczeń z obciążeniem ( od 0,5 do 2kg - w stylu tbc- wzmacnianie ale w wolniejszym tempie). TO były ciekawe czasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś robiłam dokładnie takie zestawy treningowe! Aż mnie na wspominki naszło :) Chyba na nadchodzącą regenerację zapodam sobie coś w tym stylu :)

      Usuń
    2. Bo najlepsze efekty daje zróżnicowany trening. Przeplatana wysoka intensywność (sztuki walki) z niską intensywnością (pilates). Jeżeli dołożysz do tego konsekwencje w diecie, to wyglądasz jak bogini :)

      Usuń
  3. P.S Jenny na przecudowny styl ubierania się!
    ładne jest połączenie tej czarnej marynary ( środkowe zdjęcie - kolaż pierwszy)- też taką mam i dzięki Tobie i temu zdjęciu już wiem z czym ją wreszcie będę nosiła! Dzięki wielki za ten wpis!!!<3
    Śliczne są też dwie wieczorowe kreacje: białą sukienka i ta pośrodku (kolaż 2) - srebrna w futurystyczne wzory z czarną marynarą! Nie wspominając już o jeansach z dziury, które ubóstwiam o każdej porze roku, i z których się po prostu nei "wyrasta";-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do diety Holywood... i do rozkładu 40/30/30, sama nie liczę kalorii i nie bilansuję. Menu układam na wyczucie - czyli na doświadczenie. Na razie wszystko rozkłada się ( mięśnie i tłuszczyk) całkiem przyzwoicie i w estetyczne, seksownej ilości;-)). Ale może skuszę się wreszcie na wybranie jakiegoś sensownego rozkładu - myślę troszeczkę o zrobieniu masy w marcu. Kto wiem;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak przyglądam się tej diecie Zone i doszłam do wniosku, że sama ją stosuję, bo jem mniej więcej takie proporcje makro i trzymam się podobnych założeń. Ja lubię trzymać się BTW bo jakoś weszło mi to w nawyk. Ale nie liczę codziennie, bo już większość mam w głowie.
      Masa ciekawy wybór :) Ja od stycznia jestem na zerowym / dodatnim bilansie, bo chcę się nieco dożywić i pociągnę tak mniej więcej do marca właśnie :)

      Usuń
  5. bardzo ją lubię, jest świetną aktorką i serio podchodzi do zdrowego stylu życia - nie traktuje tego jako modę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest meegaa ja ją uwielbiam. jest świetną kobietą i i meegaa aktorką!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nooo Jenny ma idealną figurę i jest bardzo sympatyczna:) O wiele bardziej podoba mi sie niż Angelina... gdzie ten Brad Pitt miał oczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha pamiętam jak kiedyś przeżywałam to rozstanie Brada i Jen :D Prawie jak by to było moje własne ;)

      Usuń
  8. You made my day :))
    Aż przypomniało mi się, że nadejdzie lato i soczysta zieleń .Czy masz wrażenie że pan, który w filmie wspina się po skale przypomina żabę nie tylko z powodu koloru gatek?
    Oczywiście dopatrzyłam się poprawienia biustu u Jennifer :( (obsesja?) Całe szczęście że zrobiła to z wyczuciem proporcji.
    J. A. bardziej podoba mi się w codziennych ubraniach: bezpretensjonalna, świeża, niezobowiązująco zadbana. Jeżeli chodzi o wdzianka wyjściowe, wg mnie wymiotła czernią w spodenkach, bo nogi wiele kobiet ma ładne, ale te cudne proporcje i kozacki tyłek to ma tylko Jennifer :)
    Treningi jogowo - pilatesowe to miód na moje serce oraz część stawów, właśnie dziś mnie takie ćwiczenia czekają :)
    Wiesz? Nie uważam, żeby godzina ćwiczeń dziennie oznaczała aktywne życie ,to minimum, by nie chorować w starości. Bodajże 2 lata temu zalecenia WHO co do zdrowego trybu życia zmieniły się i trzeba ćwiczyć, spacerować czy np.sadzić roślinki nie 1h, ale 2 dziennie. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?
    Dzięki Ci za ten "artykuł", bo Jen to fajna, ambitna kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli poprawiła biust, to ja nie widzę w tym nic złego. W końcu nikogo się tym nikogo nie krzywdzi, a skoro ktoś się lepiej czuje z naniesioną zmianą, to jestem za. No i to jej własne ciało, wygląd i kasa.
      Hm, ja raczej nie za bardzo przejmuję się takimi wytycznymi, bo przecież tryb życia każdego człowieka jest inny. Jedni mają pracę fizyczną, inni przed komputerem. Jednym wystarczy 15 min. sadzenia roślinek na południu Hiszpanii, a tu w Anglii to ze 3 godziny pewnie by było mało by załapać wystarczająco słońca. Ja nie ćwiczę codziennie, tylko 4x w tygodniu i jak dla mnie to optymalna częstotliwość. Przetrenowanie bywa czasem gorsze niż brak ćwiczeń.
      Pozdrawiam i na przyszłość proszę o podpisywanie się imieniem lub nickiem, żebym była pewna kto jest kto ;)

      Usuń
  9. Jennifer to jedna z nielicznych gwiazd, którą lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jennifer jest jedną z moich ulubionych aktorek. Nie wiedziałam, że tyle ćwiczy. Stara się kobieta :D
    http://myenchantix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też ją bardzo lubię! I od czasów przyjaciół zachwycam się jej obłędną figurą. Na galach widać, jak bardzo o siebie dba.

    OdpowiedzUsuń
  12. o tak, Jennifer jest piękną i stylową kobietę, a figurę ma boską :) uwielbiam na nią patrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam ja ! w wieku 40 lat chcę tak samo wyglądać ;) ona jest niesamowita! to moja idolka hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ona jest super, zawsze jak na nią patrzę to uśmiech pojawia się na mojej twarzy - piękna, zadbana, zdrowa kobieta. Jestem psychofanką ,,Przyjaciół'', więc może stąd ta sympatia, niemniej, wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...